Posiadasz już konto?

Kobiece atrybuty na włosku

Gęste i lśniące włosy to z pewnością jeden z najważniejszych atrybutów kobiecej urody, o którym marzy niejedna przedstawicielka płci pięknej. Ciemne, blond czy rude, krótkie czy długie – ważne żeby były zadbane i zdrowe. Problem pojawia się, kiedy zaczynają nadmiernie wypadać, stają się przesuszone i matowe. Niestety niejedna młoda mama boryka się z tym kłopotem. Jak wzmocnić włosy po porodzie? Jest na to kilka sposobów.

Zmiany hormonalne jakie zachodzą w ciele ciężarnej kobiety sprawiają, że pięknieje, powiększają jej się piersi, a cera znacząco się poprawia. Podobnie jest z włosami, które dzięki wysokiemu poziomowi estrogenów bardzo się wzmacniają, a ich wypadanie zatrzymuje się na okres kilku miesięcy. Niestety u większości świeżo upieczonych mam ten wspaniały efekt ustępuje mniej więcej trzy miesiące po porodzie, a po bujnej czuprynie zostaje już tylko mgliste wspomnienie. Stres związany z opieką nad niemowlakiem, zmęczenie, niedospanie, brak czasu na pielęgnację, a przede wszystkim regulowanie się gospodarki hormonalnej powodują, że włosy zaczynają wypadać garściami. Przysparza to kobietom wielu zmartwień, jednak łysienie telogenowe, spowodowane spadkiem hormonów, jest jak najbardziej naturalne, a przede wszystkim odwracalne. Mimo że organizm młodej mamy bardzo szybko się regeneruje i sam z czasem wróci do równowagi, odpowiednią dietą i pielęgnacją można mu odrobinę pomóc.

Dokarmiamy włosy

Ciąża i poród w bardzo dużym stopniu obciążają kobiecy organizm, dodatkowo dochodzi jeszcze karmienie piersią. Wraz z mlekiem oddajemy najcenniejsze składniki, a witaminy i minerały zużywane są na intensywną regenerację. Włosy stoją daleko w kolejce po tę odżywczą porcję. Odpowiednio zbilansowana dieta jest więc niezwykle ważna u świeżo upieczonej mamy – pozwala zapewnić dziecku pełnowartościowy pokarm, a przy tym wzmocnić osłabione włosy. Musi być bogata w mikro i makroelementy, szczególnie żelazo, miedź i cynk oraz witaminy, zwłaszcza te z grupy B. „W jadłospisie nie może zabraknąć ryb, jaj, gruboziarnistych kasz, razowego pieczywa oraz dużej porcji zielonych warzyw. Równie ważne jest właściwe nawodnienie organizmu, gdyż woda stanowi ok. 1 składu włosa. Karmiąca mama potrzebuje od 1,5 litra nawet do 3 litrów płynów dziennie. Mogą to być soki owocowe i zupy, jednak największą część powinna stanowić niegazowana woda bogata w wapń i magnez, jak np. woda źródlana Mama i ja. Ważne by wybierać wodę niskozmineralizowaną o niewielkiej zawartości sodu i tym samym zredukować ryzyko wystąpienia ciśnienia tętniczego” – tłumaczy dietetyk Iwona Gryszkin. Picie dużej ilości wody pozwoli nawilżyć włosy od środka i wzmocni ich korzenie. Dzięki takim działaniom pomożemy osłabionym włosom i zadbamy, by te nowo wyrastające były mocne i lśniące.

Kilka chwil dla pielęgnacji

Odżywianie włosów i skóry głowy od wewnątrz to z pewnością podstawa. W momencie ich osłabienia, jak również profilaktycznie, warto je wspomagać także zewnętrzną pielęgnacją. W sklepach i aptekach dostępna jest cała gama odżywek, szamponów i masek, które odbudowują strukturę włosa i wzmacniają cebulki. Ważne, by wybierać preparaty pozbawione silikonów i parabenów, które niepotrzebnie mogą obciążać włosy. Gotowe produkty zastąpić można także domowymi i do tego naturalnymi sposobami. W problemie nadmiernego wypadania przydatna będzie wcierka z naparu kozieradki, którą przygotowujemy poprzez zalanie wrzącą wodą dwóch łyżek zmielonego ziela kozieradki. Ostudzony płyn wcieramy w skórę głowy każdego wieczora, jedocześnie wykonując delikatny masaż. Doskonała jest również maseczka z oleju rycynowego, którą stosowały jeszcze nasze babcie. Delikatnie podgrzewamy olej, wcieramy na całej długości włosów, nakładamy czepek i owijamy głowę ciepłym ręcznikiem. Pozostawiamy kompres na 15-20 minut, a następnie dokładnie spłukujemy. Zamiast oleju rycynowego wykorzystać można również popularny ostatnio olej kokosowy, ale koniecznie wybierajmy ten tłoczony na zimno. Wzmocni on włosy, ułatwi rozczesywanie, a do tego sprawi, że będą pięknie pachniały. „Nieocenione są także różnego rodzaju zioła – wskazane są płukanki ze skrzypu polnego, pokrzywy lub bylicy. Wszystkie te składniki są łatwo dostępne w aptekach lub sklepach zielarskich, a ich przyrządzenie jest proste i szybkie. Dzięki temu nasze włosy będą miały ogromną pomoc, a my nie będziemy traciły cennego czasu, którego przy małym dziecku zawsze brakuje” – dodaje dietetyk Iwona Gryszkin.

Kobiety w okresie połogu bardzo często borykają się z problemem osłabionych i wypadających włosów. Ten naturalny etap powrotu organizmy do równowagi trzeba oczywiście przetrwać, jednak odpowiednio zbilansowana dieta oraz właściwa pielęgnacja będą nieocenionymi sprzymierzeńcami w walce o bujne i lśniące loki.