Posiadasz już konto?

Mężczyzno – odkryj w sobie ojca!

No i zaczęło się… Karmienie, przewijanie, kąpanie i pobudki w środku nocy. Ciągłe wizyty znajomych, zachwyty nad tą małą istotką, która przecież jeszcze nic w życiu nie zdołała osiągnąć, a już stała się bohaterem. Tylko o rodzicach jakoś wszyscy zapomnieli… Mamę może jeszcze czasem ktoś dostrzeże – pytają o poród, o pobyt w szpitalu. Zresztą dla niej opowiadanie o dziecku to czysta przyjemność – może o nim mówić godzinami. Tylko mężczyzny nikt zdaje się nie zauważać. Nic w tym dziwnego. Teraz w Waszym domu potrzebny jest przede wszystkim – OJCIEC.

Skąd ten brak radości?

Nawet jeżeli Twoje odczucia względem tej małej (według relacji świadków – podobnej do Ciebie jak dwie krople wody) istotki, nieco odbiegają od tych, jakich się spodziewałeś – nie panikuj! Dziewięć miesięcy oczekiwań, rozmawiania z brzuchem partnerki i czynnego uczestniczenia we wszelkich przygotowaniach (od wizyt u lekarza prowadzącego po zakupy śpioszków, bucików, grzechotek) sugerować by mogło, że w roli ojca będziesz wręcz mistrzem. Wiesz przecież wszystko o karmieniu, przewijaniu, kąpaniu. Wiesz, kiedy można wyjść na pierwszy spacer, jak ubrać malca, jakich miejsc unikać. Tylko że teraz, kiedy to wszystko dzieje się naprawdę, Ty czujesz, że jakoś to wszystko NIE TAK… To naturalne, że początkujący tatusiowie często nie umieją poradzić sobie z wszystkimi zmianami, jakie tak nagle (mimo tych dziewięciu miesięcy przygotowań!) zaszły w ich życiu. Niestety nie każdy mężczyzna potrafi na zawołanie zmienić się z czułego męża w równie czułego tatusia. Jednak wytrwała praca i przede wszystkim – wiara we własne siły sprawią, że już po kilku tygodniach spędzonych z malcem, pokochasz go jak nikogo innego na świecie.

Po prostu – bądź!

Tatusiowie nie są przygotowani na jedno – na to, że nagle schodzą na dalszy plan. I to nie tylko w oczach znajomych (babcia i dziadek zachwycają się tylko wnukiem, a znajomi są pełni podziwu dla żony. Dla Ciebie – jakoś zaczyna brakować tu miejsca), ale także w relacjach z partnerką. Kiedyś wspólne posiłki, wspólny odpoczynek… Teraz niestety „wspólny” zaczyna oznaczać coś zgoła innego. „Wspólny” równa się „z dzieckiem”. A czy z Tobą także? To już zależy od Ciebie. Ujawnij się więc! Pokaż, że chcesz być częścią tego wszystkiego. Włączaj się jak najczynniej w obowiązki związane z malcem. Pomagaj przy karmieniu, przewijaniu, usypianiu, kąpaniu. Sam wychodź z inicjatywą. Nie daj się prosić o pomoc! Zaproponuj na przykład, że dzisiaj to Ty wyprasujesz dziecięce ubranka. Dzięki temu Twoja partnerka będzie miała chwilę na to, żeby odsapnąć, a przecież poprawiając humor żonie, działasz na korzyść Waszego związku.

Szczęśliwi rodzice – podstawą szczęśliwej rodziny

Jeśli jednak ciągle czujesz się spychany przez żonę na margines – nie wstydź się jej o tym powiedzieć. Nawet jeśli to tylko Twoje złudzenie, partnerka, wiedząc o tym, z pewnością okaże Ci więcej zainteresowania. Dbajcie nie tylko o Waszą rodzinę, ale także o Wasz związek. Jeśli babcia oferuje, że wyjdzie z malcem na spacer, pozwólcie jej na to. Nie wykorzystujcie jednak „wolnego” na to, aby nadrobić prace domowe – wyjdźcie gdzieś razem, obejrzyjcie komedię lub po prostu – porozmawiajcie przy kawie. Wspólne doświadczenie bycia rodzicami może bardzo zbliżyć i wzbogacić relację pomiędzy Wami. Pamiętaj, że to szczęśliwi rodzice są podstawą szczęśliwej rodziny. Jeżeli któreś z Was nie będzie czuło się spełnione, trudno Wam będzie budować szczęśliwą codzienność. Być może Twoja żona także ma problemy? Może nie radzi sobie z nadmiarem obowiązków? Nie mówi o tym, ale z pewnością jest jej ciężko. Pokaż, że jesteś. Poradź się jej, kiedy najlepiej wziąć urlop ojcowski. Czy wtedy, kiedy ona zdecyduje się wrócić do pracy? Czy może właśnie teraz, abyście razem pobyli przy malcu i razem nauczyli się tej nowej rzeczywistości?

Zabawa – sposób na szarą codzienność

Staraj się także znaleźć okazje, aby zostawać z dzieckiem sam na sam. Dzięki temu zrozumiesz, że jesteś w stanie poradzić sobie z zadaniami, które w teorii wydają się być niemożliwe do wykonania. Zaproponuj żonie wyjście z koleżankami na zakupy czy do kawiarni. Pokaż, że sam potrafisz zadbać o rodzinę, że z Tobą nie tylko ona, ale także Wasze dziecko może czuć się bezpieczne. Nie bój się okazywać maleństwu czułości: przytulaj je, głaskaj, mów do niego. Zamień codzienne obowiązki w wyjątkowe chwile. Przecież nawet kąpiąc malucha, przewijając go czy ubierając, robisz wielkie kroki ku temu, aby w przyszłości między Tobą a tą małą istotką powstała więź na całe życie. Poszukaj dziedziny, w której oboje będziecie mogli się spełniać. Wróć do pasji z dzieciństwa. Na powrót odkryj w sobie dziecko, bo tylko to pozwoli Ci odkryć w sobie – prawdziwego rodzica.  Teraz w Waszym domu potrzebny jest OJCIEC. Pokaż więc, że jesteś! A jeśli wciąż nie czujesz się dobrze przygotowany do tej roli – ucz się jej każdego dnia. Powoli i przede wszystkim wspólnie – z czasem przestaniecie grać. Po prostu staniecie się RODZICAMI. Do tej roli trzeba dojrzeć.

Artykuł pochodzi z portalu:

Urlop Ojcowksi - logo